czwartek, 27 października 2011

Skarbonka

     Godzinę temu dostałam olśnienia - wpadłam na pomysł jak i z czego wykonać skarbonkę na wyzwanie art-piaskownicy (Rękoczyny # 17). Aż dziwne, że w ciągu godziny wygrzebałam spod łóżka tapety :) i okleiłam nimi wcześniej przygotowany kartonik, zrobiłam z tekturki daszek i też pięknie okleiłam. Znalazłam pozostałości samoprzylepnego filcu (resztki po przeróbce zeszytu) i motylka - z mojego pierwszego zestawu do scrapbookingu sprzed 3 lat oraz patyczek od loda, który przemalowałam na czarno. Zrobiłam dziurki na pieniążki i drążek (patyczek). Przykleiłam motylka i trawkę i ... gotowe!!!

     Moim zamiarem było zrobić UL, ale nie wiem czy bardziej nie przypomina karmnika :)


Mój aparat jest bezlitosny, ale do póki nie kupię nowego wszystkie zdjęcia będą takie :(

.... a nie szybko to nastąpi :(





wtorek, 25 października 2011

Kartka - kopertówka

     Na ostatnich zajęciach z moimi uczniami w szkolnej pracowni scrapbookingu >>tu<< pokazywałam dziewczynom jak zrobić kartkę - kopertówkę na podstawie instrukcji Oliwiaen. Pokazując wykonanie krok po kroku chcąc nie chcąc zrobiłam bazę pod kartkę. Pomyślałam, że skoro kartka jest już poskładana mogłabym ją dokończyć (to wyjaśnienie dla naszych darczyńców - skąd w moich pracach ich materiały) i przejrzałam blogi z wyzwaniami i postanowiłam zrobić pracę na wyzwanie SCRAPCAFE "B jak babeczka".

Gotowa kartka wygląda tak:




Uwaga! Uwaga! Świetna zabawa u liftonoszek - tydzień z candy :)
Dzień po dniu począwszy od 24.10.2011r.

Zapraszam też do zapowiadającej się świetnie zabawy w CRAFT HOUSE

poniedziałek, 24 października 2011

Deszczowe inchies na wyzwanie Craft Artwork

     Dzięki uprzejmości, cierpliwości i chęci ABOKU dałam się namówić na zrobienie swojego pierwszego inchies na wyzwanie CRAFT ARTWORK "Deszczowe inchies", które trwa do 2 listopada.
     Teraz się okaże czy dobrze zrozumiałam słowa ABOKU jeśli tak to przymierzę się też do ich kolejnego wyzwania, którego tematem jest Las.

Ogromne trudności miałam z sfotografowaniem takiego maleństwa.
Inchies ma tylko 2,5 x 2,5 cm, więc mój aparat wszystko rozmazywał :(
Wybrałam najbardziej udane zdjęcie, które wcale pięne nie jest... ale co tam...


Mam nadzieję, że jednak sprostałam wyzwaniu :)


sobota, 22 października 2011

Candy w Galerii Rae

Mmmm pyszności :)
Zimowe papierki w candy w Galerii Rae - wygląd papierków na razie owiany tajemnicą,
 ale już niedługo się pojawią :)


środa, 19 października 2011

Timoholtzowa miniksiążeczka na wyzwanie/sałatka

     Jestem niewiarygodnie dumna z siebie :) Postanowiłam zmierzyć się z wyzwaniem na timoholtzową miniksiążeczkę. Jak do tej pory było to dla mnie najtrudniejsze wyzwanie! Mam wrażenie, że w wyzwaniu przeskoczyłam sama siebie i trudno mi uwierzyć, że tak mi się to pięknie udało.

...a ja jestem samochwała!

     Albumik ma kieszonki, ale nie ma tagów, nie bardzo wiem co na nich umieścić... myślałam o najważniejszych wydarzeniach związanych z tym miejscem, ale... i tak nie są one to publicznej informacji, więc dodam je później (albo zmienię koncepcię tagów).














Niestety zdjęcia nie oddają całej urody albumiku - fatalna jakość zdjęć :(

Rudniki - moja ukochana miejscowość, w której spędzałam wszystkie wakacje - u babci.
Tam przeżyłam najlepsze chwile dzieciństwa i okresu wczesnej młodości. W zasadzie czas tam spędzony, ma w moim sercu najlepsze miejsca i nigdy nie będzie zapomniany. Niestety w tym roku zmarła moja ukochana babcia i nie mam tam już po co jechać... to już nie to samo :(

----------------------------------------------------------------

Wczoraj zrobiłam sobie znowu sałatką, wyszła tak:



Sładniki:
  • puszka selera konserwowego,
  • puszka kukurydzy,
  • 1/2 słoika konserwowej cebulki,
  • 20 dag szynki gotowanej,
  • 3-4 plastry ananasa,
  • 3 łyżki majonezu,
  • sól, pieprz
Wykonanie:
Seler odcedzamy, kroimy i przekładamy do miski, odcedzamy kukurydzę i również przekładamy do miski. Cebulki kroimy na pół, ananas i szynkę w drobną kosteczkę i dokładamy do reszty. Mieszamy z majonezem i doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

poniedziałek, 17 października 2011

Jedna karteczka i jedna sałateczka :)

    Po ogromnym zawieszeniu wreszcie się przełamałam i zrobiłam jakąś karteczkę, bo już nie pamiętam kiedy coś wykonałam - nie licząc kartek, które robię z moimi uczennicami w szkolnej pracowni scrapbookingu. W przełamaniu się pomogło mi 40 wyzwanie szuflady z cyklu "Mapki i szablony", które zachęciło mnie do pracy. Tak więc swoją dzisiejszą karteczkę zgłaszam!

Karteczka wygląda tak:


Niestety mój aparat zabił kolory :(

     Na kolację chciałam sobie zrobić jakąś sałatkę - przewertowałam całą książkę kucharską, ale w każdym przepisie brakowało mi jakiegoś składnika, więc postanowiłam zrobić z tego co miałam... i wyszło tak:


Składniki:
  • puszka czerwonej fasoli,
  • tuńczyk w sosie własnym,
  • 3 duże ogórki kiszone,
  • 1/2 słoika marynowanej cebulki,
  • 3 - 4 cm pora (nie przepadam za nim, jak ktoś chce może dać więcej),
  • 2 łyżki majonezu,
  • sól, pieprz
Wykonanie:

Fasolę płuczemy i przekładamy do miski, dokładamy odcedzony tuńczyk (najlepiej rozdrobniony). Ogórki kroimy w drobną kosteczkę, por kroimy bardzo drobno, każdą cebulkę najlepiej przekroić na pół, ale w całości też mogą być. Wszystkie składniki mieszamy z majonezem i doprawiamy solą i pieprzem.
Gotowe!
Smacznego!


niedziela, 9 października 2011

Cudne candy na Lemoniade

Dziś zobaczyłam ogłoszenie o candy na blogu Lemonade 

Dwa komplety wspaniałych papierów z dodatkami:
świątecznych "CHRISTMAS TIME" i retro "ROMANTIC MELODY".

Do tego jeszcze dorzucają wybrany komplet stempelków z wymienionych wyżej kolekcji :)

JEST   O   CO   WALCZYĆ :)


Inne wspaniałości do zdobycia u Agi 

Same zobaczcie!


 

niedziela, 2 października 2011

Szkolna Pracownia Scrapbookingu

    W ramach godzin kartowych prowadzę w szkole  Pracownię Scrapbookingu - zajęcia prowadzone są we wtorki. Na początku miałam pewne problemy z pracownią, a właściwie jej malowaniem. Teraz z meblami - i ostatnio ledwo się pomieściliśmy. Panie z obsługi przeszukują szkołę w celu znalezienia jakichś mebli - pewnie każdy w innym kolorze :) ale do wtorku może będzie już gdzie pracować. Stworzyliśmy bloga pracowni, ale... nie mogę się doprosić wszystkich zgód na umieszczanie zdjęć dzieci i ich prac w internecie, dlatego na razie brak takich właśnie zdjęć, choć pierwsze zajęcie praktyczne już się odbyło. Jest jeszcze jeden problem... okazało się, że mich godzin kartowych nie da się pogodzić z godzinami etatu, więc odbywają się popołudniami. Jestem jedynym nauczycielem w szkole, który realizuje godziny kartowe po 16.00 :( oczywiście miałam wybór - mogłam oddać dwie godziny z etatu by w tym czasie realizować te "karciane", ale nie dziękuję... Martwi mnie to, bo za chwilę będę miała pustki na zajęciach, bo dzieci nie będą wracały po ciemku do domu... Ehhh cały czas coś jest nie tak - moje wizje zajęć były zupełnie inne :(

     Dlatego jestem tak ogromnie wdzięczna Dobrym Duszkom, które nadal mnie wspierają materiałami na zajęcia. W tym tygodniu znowu dostałam przesyłkę, tym razem od Madzik oto co otrzymałam:





    Przy odbiorze paczki i tym razem była dyrekcja i zapytała czy jest coś jeszcze co potrzebuję odpowiedziałam, że kleje magic, taśmy 3d, taśmy dwustronne, nożyczki i kolorowe bloki techniczne - i kazała to zapisać, by zostało kupione w pierwszej kolejności (hura hura). Co więcej - przypomniało jej się, że w czerwcu wspominałam o nożyczkach precyzyjnych i papierze wizytówkowym i ... sama dopisała :) Mam wrażenie, że to przez to, że widzi, że inni się tak starają postanowiła pomóc :)


Serdecznie dziękuję jeszcze raz wszystkim moim
Dobrym Duszkom!


Wszystkich zapraszam do odwiedzania bloga
jestem przekonana, że niedługo rozkręci się na całego :)



niedziela, 18 września 2011

Jeszcze jeden dobry duszek :))))

    W czwartek miałam bardzo dobry dzień :)
Poza moim wspaniałym, wygranym candy, otrzymałam jeszcze 15 książek dla dzieci i młodzieży do recenzji (z czego strasznie się cieszę) i ... zupełnie nie spodziewanie jeszcze jedną przesyłkę do mojej pracowni scrapbookingu w szkole :)))))) Najlepsze było to, że jak listonosz wszedł do szkoły to akurat przechodziłam korytarzem i jak zobaczyłam taką ogromną paczkę to powiedziałam "Szkoda, że to nie dla mnie!" A listonosz na to "No niestety to dla pani Dz. (i tu padło moje nazwisko)!" Dosłownie oniemiałam!
Nie wiem niestety kto jest autorem prezentu... tzn. znam imię i nazwisko, ale nie wiem z jakiego bloga :(

BARDZO, BARDZO, BARDZO OGROMNIE DZIĘKUJĘ!!!

Oto otrzymane wspaniałości:









Nawet dyrektorka była zachwycona przesyłką :)))
Myślę nawet, że wpłynęła ona na to, że w piątek okazało się,
że znalazły się pieniądze na pomalowanie pracowni,
która póki co wygląda tak:







piątek, 16 września 2011

Chwalę się... :)

    Niedawno pisałam, że wygrałam swoje pierwsze w życiu candy :) Myślałam, że oszaleję z radości! Kilka razy czytałam post z wynikami candy, by przekonać się, że nie mam przewidzeń :)
   Poniższe wspaniałości wygrałam na blogu http://www.dudqa.blogspot.com/ 


Śliczny komplet błękitnej biżuterii - bransoletka i kolczyki
oraz pyszne herbatki i Grześki na przekąskę :)

Zbliżenie biżuterii:



czwartek, 8 września 2011

Potrzebna rada...

Po pierwsze chciałabym Was zaprosić na mój nowopowstały drugi blog książkowy,
tym razem o książkach dla dzieci i młodzieży:


Po drugie mam do Was ogromną prośbę,
czy któraś z Was mogłaby mi wytłumaczyć łopatologicznie
jak się tworzy blogi, które może edytować więcej osób???

Czy wszyscy członkowie muszą mieć konto w google?
Czy też wszyscy znają hasło do mojego...?
Muszę założyć szkolnego bloga,
ale chciałabym żeby dziewczynki mogły same w domach edytować teksty,
czy umieszczać własne notatki, ale by nie miały dostępu do moich trzech blogów...

A może najlepiej założyć zupełnie nowe konto google, bloga i dać dziewczynkom hasło?

Głowię się nad tym od kilku dni,
a w przyszłym tygodniu zaczynam działalność swojego koła rękodzieła,
którego jednym z zadań jest dokumentowanie pracy twórczej...

Pomożecie???

sobota, 3 września 2011

Przeróbka zeszytu

   Ostatnio ogarnęła mnie niemoc, niechęć i złość - niemoc i niechęć do scrapbookingu i niechęć i złość do Poczty Polskiej. Nauczyłam się, że nie warto nic wysyłać listem zwykłym, bo nawet reklamacji złożyć nie można :(
   Tkwiłam tak w tym marazmie od kilku dni i pewnie tkwiłabym nadal... ale nastawienie do życia zmieniła mi dzisiejsza niespodzianka. Otóż na blogu dudqa organizowała candy, dziś miała losowanie i uznała, że skoro tak dużo osób się zgłosiło to wylosuje dwie dodatkowe nagrody i ... jedną z nich byłam ja!!!

Tak mniej więcej wyglądałam dzisiaj jak się dowiedziałam o wygranej...


   Humor od razu mi się poprawił i nabrałam chęci do zrobienia czegokolwiek i tak narodziła się w mej główce myśl, żeby przerobić zeszyt, by różnił się od innych, choć wcale wiele nie zmieniałam... oto efekt:



I zbliżenia...


Zapraszam jeszcze na Candy u Oliwiaen do 7 września, a do wygrania jest to: