piątek, 5 października 2012

Siedzi sowa w ogrodzie...

Na blogu Craft Artwork trafiłam na rewelacyjne wyzwanie - 
"Pięćdziesięciogroszówka"
Od razu wiedziałam, że wykonam tę pracę 
(brakowało mi tylko środków 
 na szczęście na dzisiejszych zajęciach w mojej 
szkolnej pracowni scrapbookingu dzieci zajęły się swoimi pomysłami, 
a mnie pozwoliły wykonać poniższą pracę na wyzwanie :)


Ten tag będę traktować jak zakładkę, bo bardzo mi się podoba :)
Tyle razy zastanawiałam się do czego można wykorzystać papier widoczny na pierwszym planie 
i nie miałam pomysłu.
Do tego taga wydaje mi się idealny, chyba żaden inny papier nie pasuje tu tak dobrze jak ten :)
Proszę zwrócić uwagę na tekst powstały z liter tworzących wyraz "pięćdziesięciogroszówka"!
W szczególności połączenie sowa - sępi :)

Udział w tym wyzwaniu to świetna zabawa :)

wtorek, 25 września 2012

poniedziałek, 24 września 2012

Scrap z Kornelką

Kolejne "dziecko" odzyskanej weny :)
Tym razem jest to scrap!
Jest on również wykonany na wyzwanie i podobnie 
jak poprzednio jest to wyzwanie Scrap-map.



Poniżej mapka, wg której wykonałam scrapa.

niedziela, 23 września 2012

Świątecznie...

Na wielu blogach w ostatnich dniach pojawiły się kartki świąteczne,
spoglądałam na nie z nutką tęsknoty za śniegiem, 
magiczną atmosferą, zapachem choinki, gwarem rozmów rodzinnych, 
smakiem wigilijnej ryby, kapusty z grochem i grzybową.
Też zapragnęłam zrobić coś świątecznego.
Jak tylko zobaczyłam schemat kartki w wyzwaniu Scrap-map 
wiedziałam jaka kartka z tego powstanie.
Wczoraj w ogóle miałam taką wenę twórczą, 
że w zasadzie brałam papier do ręki i nawet nie zastanawiałam się co dalej :)
Bardzo się cieszę, że udało mi się powrócić do scrapowania :)

 (bez lampy)
(z lampą)

Kartka wykonana na wzór tego szablonu:

sobota, 22 września 2012

Notesik na nowy rok szkolny

Zadowolona z owocu swojej pracy, 
jakim była zakładka do książki (poprzedni post) 
rozochocona przejrzałam wszystkie blogi wyzwaniowe i... dzisiaj zrobiłam,
 aż trzy prace (będę je prezentowała w osobnych postach)!
Jestem z siebie bardzo zadowolona, 
tym bardziej, że wydawało mi się, że nie wrócę już do scrapowania.
Dziś jednak znowu poczułam tę radość z tworzenia, 
którą czułam na początku (ponad rok temu).

Notesik dla dziecka z okazji nowego roku szkolnego :)


Notesik wykonałam na wyzwanie Szuflady "Pierwszy dzwonek"


CraftFun zorganizował  stempelkowe candy.
Zapraszam!


Powrót do scrapowania :)

Nareszcie!
Wróciła mi wena! Hurra, hurra, hurra!
We wtorek zrobiłam pierwszą rzecz, po kilkumiesięcznej przerwie!



Zakładka powstała pod wpływem inspiracji, 
jakie dostarczyły mi zakładki zobaczone na stoisku sklepu scrap.com 
podczas Targów Książki w Katowicach
Miałam też okazję poznać wspaniałe dziewczyny, 


sobota, 18 sierpnia 2012

Tatry

Wyjeżdżam jutro w Tatry na ok. tydzień.
Pozdrawiam wszystkich, którzy tu jeszcze zaglądają, 
choć w tej strefie u mnie nic nowego się nie dzieje.


niedziela, 5 sierpnia 2012

Weekend nad Wartą


Tydzień temu miałam przyjemność spędzić weekend w domku nad Wartą
(relacja dopiero teraz, bo miałam gości prawie cały tydzień).
Kępowizna nad Wartą to urocze miejsce 
- przepiękne lasy z bliskim dostępem do rzeki Warty z bliskim sąsiedztwem wsi.



Miejsce cudne, jednak domki... nie polecam :(
Byłam w Ośrodku wczasowym "Warta"
domki pamiętają chyba czasy komuny :(
Później wypatrzyliśmy inny kompleks wypoczynkowy w Starej Wsi 
8 km dalej, cena za nocleg ta sama 38zł/os. a standard o niebo lepszy.
No nic, może w przyszłym roku...


Na tle jednego z domków.


Kornelcia - córka mojego męża :)


Pierwszy grzybek - zaraz po przyjeździe na miejsce, niemal przed samym domkiem :)

Wokół ośrodka wczasowego rozciągał się przepiękny las - ładniejszego chyba nie ma nigdzie!




Zaraz obok ośrodka przepływa Warta - jakieś 500 m drogi przez las.


Pierwsze spotkanie z wodą - Kornelia nie wytrzymała, musiała wejść :)



Późnym wieczorem Dawid próbował swoich sił oddając się swojemu nowemu hobby,
niestety prąd rzeki jest zbyt silny.


Następnego dnia raczyliśmy się kąpielą :)



Dawid nie dał się namówić, a potem żałował, że nie zabrał kąpielówek...


Po męczącej kąpieli odpoczywaliśmy przy brzegu budując zamki z piasku :)




W niedziele skoro świt wybraliśmy się na grzyby :)



Na terenie ośrodka była stołówka, w której można było całkiem przyzwoicie zjeść
obiad z deserem to koszt tylko 15 zł.


Podsumowując poprzedni weekend należał do bardzo udanych.
Cisza i spokój w tak uroczym miejscu, 
kojące spacery, relaksujące kąpiele
skutecznie naładowały nam akumulatory :)


Przyjemnie było leżeć na trawie i wpatrywać się w niebo :)

... a już za 2 tygodnie wybieramy się w góry :)

czwartek, 26 lipca 2012

Przepis na "Kaszowiec"


W swojej wymiance czytelniczej "Wakacyjne podróże ze smakiem w tle" 
organizowanej przez Sabinkę
otrzymałam świetny przepis na ciasto "Kaszowiec"
Przy wykonywaniu ciasta wcale się nie narobiłam, 
przepis jest prosty i przyjemny.
Nawet taki antytalent jak ja świetnie sobie poradził :)


Kaszowiec :)

Składniki:
1 szklanka cukru (ja jednak myślę, że powinno być mniej)
1 szklanka mąki pszennej
1 szklanka kaszy manny
1,5 kg kwaśnych jabłek (najlepiej szarej renety)
0,5 łyżki mielonego cynamonu
20 dag masła + 1 łyżka do wysmarowania formy

Wykonanie:
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni. Formę wysmarować masłem.
Cukier, mąkę i kaszę mannę wymieszać ze sobą.
Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych i zetrzeć na tarce o grubym oczku.
Dodać cynamon i wymieszać.
Na dnie formy równomiernie rozprowadzić 1/3 suchej masy (ja odmierzałam sobie szklanką).
Na to położyć równo połowę startych jabłek.
Kolejno: następna porcja suchej masy + druga połowa jabłek + reszta suchej masy.
Po wyrównaniu całość pokryć równomiernie kawałkami zimnego masła.
Wstawić do rozgrzanego piekarnika i piec na dolnej półce (grzeje góra i dół) przez ok. godzinę w temperaturze 180 stopni Celcjusza.
Po ostygnięciu, przy podaniu można posypać cukrem pudrem. Najlepiej smakuje na drugi dzień.

Autorka przepisu polecała jeść ciasto pogrzane w mikrofalówce z bitą śmietaną, ja wolę z lodami :)

środa, 18 lipca 2012

czwartek, 5 lipca 2012

W zawieszeniu

Ta garstka osób, która dzielnie i sumiennie mnie jeszcze odwiedza
niestety widzi, że dawno już nic nie robiłam.
Moje prace są coraz gorsze, coraz prostsze i nudne :(
Nie mam pomysłów, weny i chęci do tworzenia - wszystko przez to, że uświadomiłam sobie, że nigdy nie będę w tym dobra :(
Wy tworzycie takie cuda, 
że zastanawiam się nad sensem prowadzenia tego bloga, 
bo tylko się ośmieszam :(

Ostatnio przesiaduję godzinami przy książce i ... blogach książkowych.
Wzięłam też udział w wymiance książkowej
organizowaną przez cudowną Sabinkę.
Byłam w obu grupach (dotyczących podróży i przepisów).
Dla swoich par przygotowałam dodatkowe, małe upominki "nieksiążkowe".

Całe szczęście dziewczyny nie są scraperkami!


Powyższe notesiki zrobione z notesików dorzucanych do rachunków telefonicznych,
ścinków papieru pakowego i papieru kolorowego.
Tylko taśma dwustronna i marker nie pochodziły z recyklingu :)



Sami widzicie, że jest kiepsko... :(

niedziela, 10 czerwca 2012

Zaproszenie

Zaproszenie z resztek...
Papier pod bazę, był popisany z jednej strony; 
papier w paski był przycięty do czegoś zupełnie innego; 
napis wycięty z innej kartki; 
kwiatek z czegoś odpadł, a babeczka wykonana z "pierwszego cięcia" 
(wypróbowanie szkolnego dziurkacza ze szkolnej pracowni scrapbookingu). 
Do zaproszenia można spokojnie jeszcze coś dodać - może znajdę coś 
przy następnych porządkach w przydasiach.

Kartka powstała w styczniu.

piątek, 1 czerwca 2012

Remont

Od poniedziałku trwa u mnie remont.
Nie mam dostępu do netu :(
Największy pokój wyłączony z użytku,
co gorsza cała jego zawartość ulokowana jest w dwóch mniejszych :(

Wszędzie kurz.
Nie ma gdzie siedzieć, nie sposób odnaleźć szukanych rzeczy...
Uff kiedy będzie koniec???